Marek - chłopiec, który miał marzenia

Autor: Marek Kamiński
Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
Ilustracje: Klara Wincenty
ISBN: 978-83-605-7756-1
Format: 195x240mm
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 160
Wiek: 9+

25,90 
wysyłka do trzech dni

Marek Kamiński, znany podróżnik, opowiada o swoim dzieciństwie. Niby przeciętnym, spędzonym w niewielkim Połczynie Zdroju, wypełnionym zabawami, wizytami u dziadków, zbieraniem znaczków itd.  Jednak już kilkuletni Marek wyróżniał się jednym: niesamowitym dążeniem do odkrywania świata. Pomimo, że dorastał w czasach głębokiego PRL-U, stawiał sobie cele, które innym wydawałyby się nieosiągalne i spełniał je. Jestem pełna podziwu, dla sposobu, w jaki ten chłopiec potrafił wziąć życie "we własne ręce"i dzięki temu zrealizować najbardziej szalone pomysły. Ta książeczka może pokazać naszym dzieciom, że nie ma rzeczy niemożliwych i  warto spełniać marzenia...

Dopiero z tej książeczki dowiedziałam się, co oprócz wspólnej wyprawy na dwa Bieguny, łączy Marka Kamińskiego z niepełnosprawnym Jaśkiem Melą. Marek Kamiński był również narażony na amputację ręki. Po skomplikowanym złamaniu i wielu powikłaniach, spędził sporą część swego dzieciństwa w szpitalach i sanatoriach. Ale nie to, jest głównym tematem tej lektury. Autor opowiada o zwyczajnym życiu kilkuletniego,  a potem kilkunastoletniego chłopaka, szkole, nauce jazdy na nartach, zbieraniu znaczków i wielkim dążeniu do zgłębiania wiedzy.

Czytając tę książkę byłam pełna respektu dla małego Marka, który wytrwale i na wszelkie możliwe sposoby starał się zbliżyć do świata opisanego w książkach, korespondował z dziećmi z wielu krajów, uczył się języków a przy tym był całkiem normalnym chłopakiem, który lubił sport i miał czasami niestworzone pomysły. Mając czternaście lat wyruszył w pierwszy rejs do Danii i to jako "członek załogi" statkiem towarowym, w dodatku pieniądze na wyprawę zarobił sam. Rok później był już w Afryce.

Książka ta jest dowodem na to, że nasza planeta jest równie dostępna i wspaniała, także bez internetu i telewizji cyfrowej, a bariery stawiamy sobie tylko we własnej głowie. Napisana w prosty, "dziecięcy" sposób  może być pozycją do samodzielnego czytania, ale namawiam również do wspólnego czytania z dziećmi, z pewnością żaden rodzic nie będzie znudzony.

Szata graficzna jest bardzo ciekawa, ilustracje Klary Wincenty uzupełniane są zdjęciami Marka. Okładka bardzo ładna i zachęcająca do zerknięcia, co się kryje "w środku". A kto zajrzy, nie będzie rozczarowany!

                                                                                                D.

Opinie klientów zobacz: wszystkie opinie

Twoja opinia może być pierwsza.

Pokazuje 0-0 z 0 opinii
Uwaga!
* pola wymagane Dodaj opinię